2021 w skrócie

portrait of gaba

Szczęśliwego Nowego Roku!

Nim się obejrzeliśmy, minęło kolejne 365 dni. Miało być lepiej. Jak było? Na to pytanie każdy chyba musi odpowiedzieć sam. Tak, jak rok temu przesyłam skromną listę tego, co mimo wszystko udało się zrobić – wśród nich audiobook, poezja, kilka nagrań, kilka zarejestrowanych koncertów, tłumaczenie filmu. Wygląda na to, że newsletter wysyłam (prawie) raz na rok! Oby 2022 przyniósł więcej zmian. Przesyłam garść linków i streszczeń:

1. Poezja.

2. Kraftwerk – ciąg dalszy

3. Audiobook i wstęp do książki Amandy Palmer

4. “We Close Our Eyes”

5. Litania

6. Norwid. od nowa

7. Bracia Sparks

8. Playlista

1. Poezja.

Nieoczekiwanie okazało się, że jedną z metod przetrwania, jakie zaserwował mój obity pandemią mózg, był powrót do pisania wierszy, głównie po angielsku (nie robiłam tego na większą skalę od ponad 15 lat). Zachęcona życzliwymi słowami przyjaciół, przez kilka miesięcy pisałam regularnie. Bezpośredni przekaz, brak konieczności jakiejkolwiek technologii, nagrań, miksów, budżetów, etapów i planowania – najwyraźniej to było mi bardzo potrzebne. Obiecuję sobie, że wrzucę kiedyś wszystko w jedno miejsce, na razie najwięcej z utworów trafiło na instagrama pod hasztagiem #gabakulkapoetry.
https://www.instagram.com/explore/tags/gabakulkapoetry/
Bardzo przepraszam za utrudnienia wszystkich, którzy nie używają Instagrama – wymyślę jakąś zgrabną pod-stronę dla tej twórczości.

To jeden z moich ulubionych:

 There's a kind of song that feels just like you
 angry dirty funny
 no marias for you, no juliets
 a wisp of hair curls like cigarette smoke
 it's lifelike, absurdly convincing
 no kidding
 it'd be like breaking into somebody's car
 and tucking a million dollar check behind their sun visor
 it'd be like crashing a royal wedding
 the muffled pop hit next door runs its length
 then repeats
 I could kiss you straight on the lips
 but it's 6 am and there is life
 on some planets of this system.

Były haiku, były rzeczy poważne i rozdzierające, ale były też tłumaczone “bredliki” z okazji utknięcia Ever Given w kanale sueskim.

Na marginesie: Drugim sposobem radzenia sobie z rzeczywistością mój mózg uczynił zdjęcia przyrody w dużych, nieco zalotnych zbliżeniach, ( Instagram )


2. Kraftwerk – ciąg dalszy

Nasza Domówka z Dwójką, nagrana w zeszłym roku na zaproszenie Programu Drugiego Polskiego Radia, według pomysłu Huberta Zemlera – doczekała się kontynuacji, tym razem w trio. Dołączył do nas nasz przyjaciel Wojtek Traczyk – z Kraftwerkowym programem wystąpiliśmy między innymi w ramach obchodów urodzin dwójki (TUTAJ pięknie zrealizowane nagranie ze studia im. Lutosławskiego)…

…ale i w cyklu Nowe Idzie od Morza (we Wrzeszczu) i na warszawskim Placu Defilad. Mam nadzieję, że nasze wersje piosenek zespołu Kraftwerk będą dalej żyły swoim nieoczywistym, utajonym życiem i co jakiś czas wypływać na powierzchnię.


Sztuka proszenia.

3. Audiobook i wstęp do książki Amandy Palmer

Dziwię się za każdym razem, kiedy zdaję sobie sprawę z tego, jak długo znam Amandę. Ta przyjaźń, szczególnie teraz, w czasie pandemii, ma dla mnie ogromne znaczenie. Każdemu, który nie zna jej twórczości muzycznej podsuwam w pierwszej kolejności jej najnowszą płytę, “There Will Be No Intermission” i odsyłam na jej pierwszorzędny Patreon. Kolejną rzeczą, do której zawsze chcę przekierować znajomych jest jej książka “The Art of Asking” – i w tym roku nareszcie mogę do niej odesłać wszystkich, którzy wolą czytać po Polsku. Nakładem wydawnictwa Sensus ukazał się przekład “Sztuki proszenia”. Amanda nie dość, że poprosiła mnie o napisanie wstępu do polskiego wydania, to zasugerowała, bym była osobą czytającą wersję audio książki. Nie byłam pewna, czy umiem, ale w obu wypadkach czuję, że stanęłam na wysokości zadania.
Na stronie wydawcy: Wersja papierowa / ebook / audiobook
Na stronie Empik: Papierowa / audiobook


(a big fan of a big mess)

4. “We Close Our Eyes”

Jeśli ktokolwiek z Was śledził mnie na social mediach (szczególnie twitterze) w 2021, wie, że płytą roku jest dla mnie bezkonkurencyjnie “Big Mess” Danny’ego Elfmana. Jestem fanką jego niezwykłej, wielowątkowej twórczości od niespełna 20 lat (jeśli pominiemy wszystkie te lata, kiedy nuciłam tematy z Batmana i Edwarda Nożycorękiego bez większej świadomości, kto jest ich autorem).
W maju nagrałam domowym sumptem cover jednej z moich ulubionych piosenek Elfmana – jeszcze z czasów jego macierzystej formacji, Oingo Boingo. “We Close Our Eyes” jest o tym, jak mija kolejny rok. Pasuje i na urodziny i na Sylwestra. Animacja własna.
Audio: Tutaj wersja Soundcloudowa


Singiel wolności.

5. Litania


Posłuchajcie (spotify / apple music / tidal etc):

Warszawski Dom Spotkań z Historią zaprosił w tym roku Paulinę Przybysz i mnie, do nagrania piosenek na dwie strony “Singla wolności” – wydawnictwa upamiętniającego rocznicę wolnych wyborów roku 1989. Z puli różnorodnych utworów, pochodzących z lat ’80 i przełomu ’80/’90, internauci wybrali dla nas, w drodze plebiscytu, jedną parę piosenek. Paulina Przybysz nagrała utwór Armii “Jeżeli”, mnie przypadł do reinterpretacji klasyk Jacka Kaczmarskiego, “Litania”. Przerobiliśmy go z moim kochanym zespołem (Robertem Raszem i Wojtkiem Traczykiem) dość gruntownie …i jesteśmy bardzo zadowoleni z rezultatu.

Tu opowiadamy o genezie i zawartości SIngla

A tu sam utwór:


Koncert – niebawem płyta.

7. Norwid. od nowa

(foto: Marcin Oliva Soto) 

Śpie­waj­cież, w chór ze­bra­ni!
Ja zmie­szać mógł­bym śpiew
Try­um­fu­ją­cej li­ta­nii:
Jam wi­dział krew!

Pod koniec roku stanęłam przed wykonaniem dwóch tekstów, które były dla mnie bolesne i aktualne. “Czemu nie w chórze” Norwida wybrałam sama. “Wojna nigdy nie jest daleko” (Wojciecha Młynarskiego) z moim udziałem ukaże się prawdopodobnie w styczniu. W sumie “Litania” też do tego grona należy (“Sprawiedliwsi od sędziów, wreszcie wielcy i sami, na szafotach gadamy odciętymi głowami”). Taki rok. Takie teksty. Jestem dumna z tego, jak wypadły oba utwory, które zaśpiewałam podczas koncertu “Norwid. od nowa” w studio im. Lutosławskiego, oba w aranżacji Miłosza Wośko. “Marionetki” śpiewałam całą wieczność temu, w Sopocie. Drugi to właśnie “Czemu nie w chórze”. [edit 2023 – niestety filmy już zdjęte]
“Czemu nie w chórze”: https://youtu.be/USUciFCUDF4?t=2885
“Marionetki”: https://youtu.be/USUciFCUDF4?t=144


8. Bracia Sparks

Niestety jest to praca, którą nie będę mogła się już pewnie pochwalić, ale wiele dla mnie znaczyła: film Edgara Wrighta “The Sparks Brothers” był pokazywany na festiwalu Nowe Horyzonty w moim tłumaczeniu. To było piękne wyzwanie, dałam z siebie wszystko, a wybrane fragmenty piosenek tłumaczyłam tak, jakby były moje własne (albo lepiej ;)). Co najważniejsze: Film jest zachwycający. Jestem pewna, że każdy, kto go zobaczy, wyjdzie z kina jako wielki fan Sparks, choćby nigdy wcześniej o nich nie słyszał.


Na koniec…

9. Playlista

To nie wszystko, co wydarzyło się w 2021 roku. Mieliśmy dosłownie parę okazji grania z moim zespołem. Każda z nich wyjątkowa. Graliśmy z Jankiem i Młynarski Plays Młynarski. Odświeżyliśmy koncertowo, po latach, The Saintbox!
I chociaż warunki nie sprzyjały, zaczęły pączkować powoli, w domowym zaciszu, nowe utwory. Są jeszcze nieśmiałe, ale zaczynają pojawiać się na koncertach. Nie chcę zapeszać i mówić o nowym albumie, choć bardzo bym go pragnęła. Już dwa lata temu czułam że byłam w ogródku i witałam się z gąską. Ale piosenki rosną i nabierają kształtów. Bardzo by mnie cieszyło, gdyby przynajmniej niektóre z nich trafiły do takiego podsumowania za rok. Trzymajcie kciuki.
Tymczasem – podzielę się garścią nie-swoich utworów. Z okazji swoich wrześniowych urodzin zmajstrowałam listę 42 piosenek. Wydaje mi się, że dobrze się jej słucha.

Apple music
Spotify
Deezer


Szczęśliwego Nowego Roku!
Moc uścisków!

Gaba